Janusz Palikot zelektryzował opinię publiczną zapewnieniem, że w w ramach złożenia projektu ustawy legalizującej marihuanę zapali w sejmie jointa. Jego zapowiedź spowodowała, że w budynku przy Wiejskiej wprowadzono obostrzenia dotyczące wstępu osób postronnych a do prokuratory wpłynął wniosek o popełnieniu przestępstwa. Ostatecznie skończyło się jednak tylko na tym, że tzw. mesjasz lewicy zapalił kadzidełko o zapachu palonych konopi.
Wydawało mi się, że widziałem już różne rzeczy w polskim parlamencie. Dzisiejsze wydarzenie jednak przebiło wszystko. Takiego cyrku jeszcze tam nie było. Janusz Palikot, nad którym tak rozpuszczali się rozmaici lewicowcy okazał się po raz kolejny zwykłym błaznem a nie "mesjaszem". Mam szczerą nadzieję, że jego RPP sprowadzając lewicę do postaci tęczowego - antyklerykalno - abortersko - narkotycznej doprowadzi do jej ostatecznej zagłady.
_________________ Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju!
Jego zapowiedź spowodowała, że w budynku przy Wiejskiej wprowadzono obostrzenia dotyczące wstępu osób postronnych a do prokuratory wpłynął wniosek o popełnieniu przestępstwa.
Jak można składać doniesienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury skoro przestępstwo nie zostało popełnione?
RadoslavZ napisał/a:
Takiego cyrku jeszcze tam nie było. Janusz Palikot, nad którym tak rozpuszczali się rozmaici lewicowcy okazał się po raz kolejny zwykłym błaznem a nie "mesjaszem".
Należy się cieszyć, że Kropka tam nie było bo zapewne by kozę w dupę... aby klątwę sali numer 43 odczynić.
Podobno złożył. Na początku lutego ma być jakaś manifestacja pod sejmem ws. legalizacji konopii. Palikot jako wybawca lewicy nie podnosi żadnych lewicowych gospodarczo haseł a czysto liberalne hasła obyczajowe o marihuanie, aborcji czy "odkleszaniu" państwa. Myślę, że w dobie kryzysu nie zdobędzie tym poparcia lewicowego elektoratu i ciężko będzie mu podnieść poparcie do zapowiadanych 20%. Poza tym hepeningami nie przyciągnie też elektoratu bezideowego a niestety ten stanowi o tym kto rządzi Polską czego przykładem jest druga z rzędu kadencja PO i to, że sympatie partyjne w ostatnich 21 latach zmieniały się wśród Polaków jak w kalejdoskopie. Żeby móc zwiększać swój elektorat musi zacząć mówić o gospodarce. Na razie wygląda to raczej na taktykę w stylu Jarosława Kaczyńskiego. Jeden nienawidzi drugiego ale robią dokładnie to samo. Głoszą radykalne hasła tylko po to aby skonsolidować wokół siebie swój elektorat. Wydaje mi się tylko, że Palikot robi to nieco lepiej gdyż głosząc antyklerykalne hasła nie tyka świętości, którą dla Polaków jest Jan Paweł II. Niestety Kaczyński gra vabanque i co raz stawia kroczek dalej aby sprawdzić jak daleko może się posunąć. Pewnego razu może mocno przegiąć i będzie miał pozamiatane. Zresztą wystarczy tylko donośny głos z Torunia aby 2/3 elektoratu PiS odfrunęło w kierunku Solidarnej Polski a w moim odczuciu jest to tylko kwestia czasu. Tym, którym wydaje się, że PiS ma najbardziej wierny elektorat myli się. Dopóki Toruń będzie popierał PiS to tak będzie. Myślę jednak, że o. Rydzyk, który darzy Zbigniewa Ziobro ogromną sympatią prędzej czy później puści sygnał swoim słuchaczom aby głosować na SP a nie PiS. Przypomnę tylko, że utrata poparcia Radia Maryja była praktycznie gwoździem do trumny AWSu.
Wracając jednak do Ruchu Palikota to aby mógł on stać się trzykrotnie większą siłą (co jest celem Janusza Palikota) musi przede wszystkim zacząć mówić o realnych problemach, a tymi są dzisiaj bezrobocie, drożyzna (w porównaniu z zarobkami) i ogólna sytuacja gospodarcza. No i musi w miarę szybko zmienić nazwę na jakąś bardziej poważną. Budowanie partii na jednym nazwisku może się skończyć katastrofą. Każdy jest tylko człowiekiem i przykład katastrofy smoleńskiej jest tu przykłądem tego, że na jednym nazwisku budować czegoś trwałego się nie da. Bo PO bez Tuska, SLD bez Millera czy PSL bez Pawlaka można sobie wyobrazić ale PiS bez Kaczyńskiego (zwłaszcza po pozbyciu się popularnych postaci jak Ziobro) i Ruch Palikota bez Palikota by nie przetrwały. Ja mam nadzieję, że Janusz Palikot zostawi swoje lewicowe hasła jedynie w sferze obyczajowej (i to też nie wszystkie) a gospodarczo będzie bardziej liberalny niż PO. Tak było przecież do 2010 roku.
PS: Widzieliście może filmik z wizyty Palikota na spotkaniu Sierpnia'80? Palikot zrobi wszystko aby skonsolidować wokół siebie lewicę i to nawet tą najbardziej radykalną. Ciekawe czy następna będzie Komunistyczna Partia Polski, którą preferował tow. Mołojec dopóki nie okazało się, że byliśmy dla niego jedynie królikami doświadczalnymi. Po tym seansie będziecie już wiedzieć dlaczego Kropkowi tak blisko do Palikota.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach