Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

e-Polityka.pl - Strona Główna Serwisu


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Padła teoria pijanego generała...
Autor Wiadomość
nicram 
Starosta



Dołączył: 03 Mar 2010
Posty: 1051
Wysłany: 2012-01-16, 16:06   Padła teoria pijanego generała...

Dzisiaj śledczy badający katastrofę smoleńską ogłosili, że głos w kokpicie, który według rosyjskich prokuratorów miał należeć do generała Błasika wcale do niego nie należy. Upadła zatem rosyjska teza, że pijany generał naciskał na pilotów. Ciekawe co mają do powiedzenia polskie władze z Donaldem Tuskiem, Bronisławem Komorowskim, Bogdanem Klichem i Jerzym Millerem na czele, które oddały śledztwo ws. katastrofy w ręce Putina i Anodiny. Mało tego kłamliwy raport MAK uznali za prawdę objawioną a Miller praktycznie skopiował go i przedstawił jako swój... W jakim my kraju żyjemy?
_________________
...
 
 
Forum Bot
Reklama


Wysłany: Dzisiaj 17:01   

 
 
RadoslavZ 
Radny powiatowy



Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 572
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-01-16, 17:38   

Pomówiono człowieka, który już nie mógł się bronić. Obrzydliwe jest teraz obracanie kota ogonem i gadanie jak Klich, że w sumie ostatnie ustalenia śledczych nie świadczą o tym, że gen. Błasika nie było w kokpicie. Czy to oskarżony(w tym przypadku jakby pośmiertnie) ma udowadniać, że nie jest winny czy też jego oskarżyciele mają udowodnić, że jednak wina leży po jego stronie? Widać, że pan Klich jak i inni jemu podobni nie rozumieją prostych zasad i każą udowadniać zmarłemu generałowi, że nie jest wielbłądem.

[ Dodano: 2012-01-16, 17:41 ]
Myśląc ich tropem można by stwierdzić, że brak dowodów na to, że Donald Tusk był w kokpicie wcale nie oznacza, że go tam nie było :mrgreen:
_________________
Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju!
 
 
 
Aimar
Radny miejski


Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 354
Wysłany: 2012-01-16, 21:58   

Stwierdzono tylko że głos który podawał wysokość nie był głosem Błasika. Kilka głosów jest niezidentyfikowanych. Nie wiadomo czy Błasik był w kokpicie. Nie wiadomo czy wywierał nacisk na pilotów. Wiadomo natomiast że był nawalony.
Sami sobie są winni. Gdyby Kaczyński nie wpadł w histerię i nie zrobił afery w Gruzji to pewnie nikomu by nie przyszły do głowy naciski i straszenie pilotów.
 
 
RadoslavZ 
Radny powiatowy



Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 572
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-01-17, 08:06   

Aimar napisał/a:
Nie wiadomo czy Błasik był w kokpicie. Nie wiadomo czy wywierał nacisk na pilotów.

No właśnie. Nie wiadomo. Jeśli nie wiadomo to teorie o generale wywierającym presję(bezpośrednią lub pośrednią) na pilotów można można sobie włożyć między bajki. Szkoda tylko, że w świat poszła informacja o pijanym dowódcy lotnictwa, który naciskał na pilotów aby lądowali lub nawet sam brał udział w manewrze lądowania. Ludzie którzy tak łatwo przyjęli tą teorię teraz nawet nie silą się nawet na to, aby powiedzieć wdowie po generale "Sorry pomyliliśmy się". Zamiast tego ściemniają wmawiając wszystkim, że nie ma dowodów na nieobecność generała w kokpicie. Tak jakby to oskarżony miał udowadniać, że jest niewinny.
_________________
Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju!
 
 
 
macias
Burmistrz



Dołączył: 27 Kwi 2007
Posty: 738
Wysłany: 2012-01-17, 08:19   

Aimar napisał/a:
Nie wiadomo czy Błasik był w kokpicie. Nie wiadomo czy wywierał nacisk na pilotów.


Skoro teraz nie wiadomo, a wcześniej twierdzono, że wiadomo, to należy publicznie wycofać się z poprzedniego twierdzenia i za nie przeprosić tych, którzy poczuli się nim dotknięci.
 
 
Aimar
Radny miejski


Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 354
Wysłany: 2012-01-17, 09:40   

Odpadł 100% dowód na jego obecność. Prowadzą śledztwo a tu w przypadku braku również 100% dowodu na jego NIEOBECNOŚĆ przyjmuje się najbardziej prawdopodobny przebieg zdarzenia.
Biorąc pod uwagę:
- kompletny brak przestrzegania przez wojsko jakichkolwiek procedur (co potwierdza nie tylko to dochodzenie ale chociażby sprawa lądującego wcześniej samolotu Jak-40 czy rozbicie Casy)
- problemy emocjonalne Kaczyńskiego i jedną z ostatnich szans na poprawienie beznadziejnych dla niego wyników sondaży
- wcześniejsze usiłowanie narażenia samolotu w Gruzji i wyrzucenie z pracy tegoż kapitana
- upojenie alkoholowe Błasika
- miejsce znalezienia jego ciała
najbardziej prawdopodobną wersją jest to, że przebywał w kabinie.
Oczywiście brak tak niepodważalnego dowodu jak nagranie głosu daje możliwości ekspertom lotniczym pokroju Macierewicza do tworzenia kolejnych chorych wersji ale nikt ich nie słucha więc nie trzeba się tym przejmować.
 
 
RadoslavZ 
Radny powiatowy



Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 572
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-01-17, 10:13   

Aimar napisał/a:
- miejsce znalezienia jego ciała

Tylko ten punkt ma znaczenie w sprawie ustalenia czy gen. Błasik przebywał w kokpicie w chwili katastrofy, czy też nie. Nie jest to jednak dowód a jedynie poszlaka, na podstawie której nie można stwierdzić jak było. W prawie karnym jest zaś zasada, że wszelkie wątpliwości interpretuje się na korzyść oskarżonego. Myślę, że można ją zastosować również w tym przypadku.
_________________
Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju!
 
 
 
Aimar
Radny miejski


Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 354
Wysłany: 2012-01-17, 10:27   

RadoslavZ napisał/a:
Aimar napisał/a:
- miejsce znalezienia jego ciała

Tylko ten punkt ma znaczenie w sprawie ustalenia czy gen. Błasik przebywał w kokpicie w chwili katastrofy

Może dla Ciebie tylko ten. To że był pijany nie ma przecież żadnego znaczenia. Przebieg jego kariery wojskowej to też sprawa nieistotna :mrgreen:

RadoslavZ napisał/a:
W prawie karnym jest zaś zasada, że wszelkie wątpliwości interpretuje się na korzyść oskarżonego. Myślę, że można ją zastosować również w tym przypadku.

Fajnie że tak myślisz. Nie ma to jednak żadnego znaczenia ponieważ liczy się to co myślą prokuratorzy wojskowi i biegli.
Opinia publiczna już swoje wie i katastrofa sprzed 2 lat interesuje ich tak samo jak wprowadzenie stanu wojennego, kampania wrześniowa czy powstanie listopadowe.
36 Pułk został rozwiązany a politycy mogą się czuć bezpieczniej. Wiedzą przynajmniej że załoga samolotu którym lecą stosuje się do procedur.

RadoslavZ napisał/a:
W prawie karnym jest zaś zasada, że wszelkie wątpliwości interpretuje się na korzyść oskarżonego.

A słyszałeś kiedyś o procesach poszlakowych? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 
 
macias
Burmistrz



Dołączył: 27 Kwi 2007
Posty: 738
Wysłany: 2012-01-17, 10:43   

Aimar napisał/a:
kompletny brak przestrzegania przez wojsko jakichkolwiek procedur


Przecież ten lot oficjalnie był lotem cywilnym. Tak stwierdza raport Millera, więc co mają do tego procedury wojskowe?
 
 
nicram 
Starosta



Dołączył: 03 Mar 2010
Posty: 1051
Wysłany: 2012-01-17, 10:53   

Aimar napisał/a:
Stwierdzono tylko że głos który podawał wysokość nie był głosem Błasika. Kilka głosów jest niezidentyfikowanych. Nie wiadomo czy Błasik był w kokpicie. Nie wiadomo czy wywierał nacisk na pilotów.


Bo skoro nie wiadomo czy był to można przyjąć hipotezę, że był i wywierał naciski? Równie dobrze można w takim razie powiedzieć, że nacisk wywierał Szmajdziński albo Putra.

Aimar napisał/a:
Wiadomo natomiast że był nawalony.


Miał we krwi 0,4 promila. Trudno zatem uznać, że był "nawalony". Przypuszczam, że był skacowany bo pił alkohol w piątkowy wieczór. No ale Rosjanie mierzą wszystkich swoją miarą i uznali, że generał Błasik pił od 6:00 rano...

Aimar napisał/a:
Gdyby Kaczyński nie wpadł w histerię i nie zrobił afery w Gruzji to pewnie nikomu by nie przyszły do głowy naciski i straszenie pilotów.


Tutaj zgoda. Po aferze w Gruzji piloci mogli czuć presję nawet bez konieczności wywierania jej.

Aimar napisał/a:
Odpadł 100% dowód na jego obecność. Prowadzą śledztwo a tu w przypadku braku również 100% dowodu na jego NIEOBECNOŚĆ przyjmuje się najbardziej prawdopodobny przebieg zdarzenia.


Bardzo ciekawie rozumujesz. Dowodu na to, że nie było bomby barycznej, elektromagnesu w parowie, sztucznej mgły i helu też nie ma więc dlaczego odrzucono je od razu? Jest takie samo prawdopodobieństwo obecności Błasika w kokpicie jak tego, że tupolewa zestrzelili marsjanie.

Aimar napisał/a:
Biorąc pod uwagę:
- kompletny brak przestrzegania przez wojsko jakichkolwiek procedur (co potwierdza nie tylko to dochodzenie ale chociażby sprawa lądującego wcześniej samolotu Jak-40 czy rozbicie Casy)


Bardzo przepraszam a kto odpowiadał za wojsko i procedury? Bogdan Klich chyba? Kiedy w cypryjskiej bazie wojskowej doszło w zeszłym roku do eksplozji amunicji w której zginęło kilkadziesiąt osób minister obrony Cypru po 5 godzinach podał się do dymisji. W przypadku katastrofy prezydenckiego Air Force One gdzie ginie zwierzchnik sił zbrojnych i prezydent RP a także dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych i inni wysocy przedstawiciele państwa polski minister obrony potrzebuje ponad roku aby podać się do dymisji.

Aimar napisał/a:
- problemy emocjonalne Kaczyńskiego i jedną z ostatnich szans na poprawienie beznadziejnych dla niego wyników sondaży


Tobie chyba też problemy emocjonalne doskwierają skoro ciągle komentujesz problemy innych. Nie zapominaj tylko, że rzekome problemy emocjonalne Kaczyńskiego to jedynie Twój pogląd bo nikt nigdzie nie stwierdził, że mogły one mieć wpływ na katastrofę.

Aimar napisał/a:
- wcześniejsze usiłowanie narażenia samolotu w Gruzji i wyrzucenie z pracy tegoż kapitana


W Gruzji wojskowy [!] pilot bał się wylądować bo kilkadziesiąt kilometrów dalej Rosjanie strzelali. Tutaj było bezpośrednie zagrożenie.

Aimar napisał/a:
- upojenie alkoholowe Błasika


Jeśli nie odróżniasz upojenia alkoholowego od kaca i jeśli dla Ciebie kilka dziesiątych części promila alkoholu we krwi to upojenie to gratuluję. Znam ludzi, którzy przy 2,5 promila gadali mądrzej niż Ty teraz.

Aimar napisał/a:
miejsce znalezienia jego ciała
najbardziej prawdopodobną wersją jest to, że przebywał w kabinie.


Po rozpadzie samolotu na części ciała mogły zostać porozrzucane po całym samolocie a nawet wyrzucone na zewnątrz. Twoja teoria niczym się nie różni od tej o dobijaniu rannych.

Aimar napisał/a:
Oczywiście brak tak niepodważalnego dowodu jak nagranie głosu daje możliwości ekspertom lotniczym pokroju Macierewicza do tworzenia kolejnych chorych wersji ale nikt ich nie słucha więc nie trzeba się tym przejmować.


Z Antoniego Macierewicza jest taki sam ekspert w tej kwestii jak z Jerzego Millera. Tego samego Millera, który wcześniej był wojewodą małopolskim a w czasie rządów SLD szefem... Narodowego Funduszu Zdrowia... Oczywiście przyjęcie wersji Anodiny było oczywiste. Odganiało fakt, że Rosjanie nie tyle w celu zrobienia komuś krzywdy co w celu zrobienia na złość polskiej delegacji dopuścili się szeregu zaniedbań. Poza tym jak raport MAK może być wiarygodny skoro to ten sam MAK dopuścił lotnisko Siewiernyj do międzynarodowego użytku? Sami siebie mieli pogrążyć? W cywilizowanym kraju nikt by nie dopuścił aby MAK i Anodina zostali sędziami we własnej sprawie. To było możliwe tylko w putinowskiej Rosji za przyklaśnięciem Donalda Tuska.

Aimar napisał/a:
Opinia publiczna już swoje wie i katastrofa sprzed 2 lat interesuje ich tak samo jak wprowadzenie stanu wojennego, kampania wrześniowa czy powstanie listopadowe.


Tu masz rację. A wszystko dzięki PiS i Macierewiczowi, którzy do zrzygania nawijali o katastrofie smoleńskiej czym zobrzydzili Polakom tą sprawę.

Aimar napisał/a:
To że był pijany nie ma przecież żadnego znaczenia.


Jeśli już z uporem maniaka powtarzasz brednie o "pijanym generale" to powiem Ci, że dla mnie nie ma znaczenia czy Błasik był pijany. Pasażer samolotu, samochopdu, pociągu, autobusu, tramwaju czy metra nie musi być trzeźwy. Trzeźwy ma być pilot, kierowca czy motorniczy.

Aimar napisał/a:
A słyszałeś kiedyś o procesach poszlakowych?


A słyszałeś, że jeśli oskarżony umiera to proces się automatycznie umarza?
_________________
...
 
 
RadoslavZ 
Radny powiatowy



Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 572
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-01-17, 13:14   

Aimar napisał/a:
A słyszałeś kiedyś o procesach poszlakowych?

Znam. A Ty kojarzysz coś na jego temat poza nazwą? Aby poszlakę można było wykorzystać procesie poszlakowym musi być ona udowodniona w taki sposób, że nie istnieje inna możliwość wystąpienia zdarzenia będącego właśnie tą poszlaką. Przykładowo np. odcisk palca na narzędziu zbrodni np. trzonku siekiery jest poszlaką. Każdy sąd jednak odrzuci taką poszlakę w przypadku gdy istnieje możliwość, że podejrzany używał wcześniej tej siekiery do rąbania drzewa na opał.
W przypadku katastrofy lotniczej, gdy samolot de facto rozpadł się na kawałki a jego części były porozrzucane po okolicach poszlaka dot. położenia ciała jest co najmniej słaba.
Aimar napisał/a:
To że był pijany nie ma przecież żadnego znaczenia.

Choćby nawet był narąbany jak bela nie ma to najmniejszego znaczenia dopóki nie udowodni się, że był w kokpicie.
Aimar napisał/a:
Przebieg jego kariery wojskowej to też sprawa nieistotna :mrgreen:

Nie rozumiem jaki wpływ miałby mieć jego przebieg kariery na tą katastrofę.
Aimar napisał/a:
Opinia publiczna już swoje wie i katastrofa sprzed 2 lat interesuje ich tak samo jak wprowadzenie stanu wojennego, kampania wrześniowa czy powstanie listopadowe.

Opinia publiczna tzn. kto? Pytam bo znam masę ludzi, których ta sprawa wciąż interesuje.
_________________
Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju!
 
 
 
Indestructible 

Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 16
Wysłany: 2012-01-18, 12:21   

A prawiczki dalej zaklinają rzeczywistość i próbują wmówić nam wersję o ruskim zamachu kiedy to najebany Błasik na polecenie drugiego alkoholika Kartofla kazał lądować! Co za banda pojebańców!
 
 
falkonetti
Radny miejski



Dołączył: 24 Lis 2007
Posty: 391
Wysłany: 2012-01-18, 12:35   

Dobrze, że Ninka nie widzi już popisów swojego dawnego Kropcia.
Totalny upadek.
 
 
Aimar
Radny miejski


Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 354
Wysłany: 2012-01-18, 23:18   

Ważne że wynik badań potwierdził tylko społeczną świadomość obecności Błasika w kokpicie.
Co ważniejsze -niedowiarkii mają już pewność że wywierał nacisk :mrgreen:
Politycznie - genialne rozwiązanie. Sam bym na to nie wpadł.
 
 
macias
Burmistrz



Dołączył: 27 Kwi 2007
Posty: 738
Wysłany: 2012-01-19, 08:33   

Jerzy Miller stwierdził, że w prawdzie ze stenogramów nie wynika, że gen. Błasik był w kabinie, ale ma on "wewnętrzne przekonanie", że w niej był. Super. A ja mam wewnętrzne przekonanie, że Jerzy Miller był na Marsie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group