Jak słusznie zauważa pan Gwiazdowski, gdyby nie było podobieństw, nie trzeba by było zaprzeczać. Tak więc rząd oficjalnie w ustawie przyznaje, że gra na giełdzie to też hazard. Tak więc oto doczekaliśmy czasów, w których o definicji słowa nie decyduje słownik, tylko ustawa. Przypomina mi się trochę orwellowska nowomowa, tyle tylko, że zamiast tworzenia nowych wyrażeń po prostu zmienia się znaczenie starych odpowiednim dekretem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach