Dołączył: 19 Lis 2005 Posty: 16777192 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-02, 13:38
Racjo Prawica napisał:
Cytat:
Jeśli tak twierdzisz, to prosze przedstaw mi konkretne jego decyzje i wpływ tych decyzji na: życie przecietnego amrykanina i rynki finansowe.
Ale po co skoro nawet jeśli bym przedstawił tuzin takich decyzji ty i tak będziesz upierał się przy swoim. Wiec wolę iść na spacer, miłego dnia
_________________ Ameryka nie ma przyjaciół, ona ma tylko aktualne sojusze. Kiedyś wspomagała Mudżahedinów w Afganistanie, potem z tymi samymi walczyła. W czasach wojny Iraku z Iranem USA wspomagała Saddama, kto dziś o tym pamięta? A potem oni sami obalili Saddama.
...magia cyfr czasem na mnie dziala:) Czasem.
300 tys km na sekunde na mnie dziala chociaz nijak sobie tego wyobrazic nie potrafie, miliardy , miliardy dolarow tez dzialaja na moja wyobraznie, ale sa to sumy tak dalece abstrakcyjne, ze nie potrafie sobie wyobrazic takiej masy papierkow...moze sztaby zlota byloby latwiej ? Powiedzmy sala reprezentacyjna Versailles po plafon wypelniona zlotem ? Ale to tez abstrakcja:)
Natomiast wiem co mozna z taka masa pieniedzy zrobic. Kupic wszystko i wszystkich. To jest taki nowy chinski kolonializm. Chinczycy sie nie przejmuja: religiami, prawami czlowieka,konwencjami jakiejkolwiek prowieniencji od ekologicznych poczawszy a na Womens Lib, skonczywszy. Chiczycy buduja imperium. Jest ich duzo wiec straty w ludziach tez sa wliczone...no jak to w imperium.
Najwieksza tama swiata na Jang-cy to maly pryszcz w porownaiu z ich energetycznymi potrzebami, wiec bada sciagac skad sie da i jak sie da.
Dołączył: 19 Lis 2005 Posty: 16777192 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-04, 08:19
Ciekawy argument dlaczego nie warto głosować na McCaina podał Janusz Głowacki, który od wielu lat żyje w USA. Otóż gdyby prezydentowi się coś stało to wówczas władzę przejmuje wiceprezydent. McCain jest już dość stary i jego zdrowie może szwankować, więc gdyby zaniemógł to władzę w najpotężniejszym kraju objęłaby Sarah Palin, taka amerykańska Nelly Rokita
_________________ Ameryka nie ma przyjaciół, ona ma tylko aktualne sojusze. Kiedyś wspomagała Mudżahedinów w Afganistanie, potem z tymi samymi walczyła. W czasach wojny Iraku z Iranem USA wspomagała Saddama, kto dziś o tym pamięta? A potem oni sami obalili Saddama.
e tam
zaden dowod. Jakos zostala gubernatorem Alaski.
Nie sadze ze wygra Mc Cain, ale zwyciestwa Hillary tez nie zyczylam. Dziwna ze mnie feministka. Gdyby Palin wystartowala do wyscigu o fotel prezydenta przed pieciu laty, mialaby te same szanse co Obama. I mieliby Amerykanie ciezki orzech do zgryzienia).....
Nelly Rokita? a kto to jest ?
[ Dodano: 2008-11-04, 13:26 ]
Nie wspominajac, ze jesli Obama zostanie preziem to nabor do wojska bedzie latwiejszy.
A wojsko Ameryce bedzie potrzebne. I to niemalo.
Dołączył: 19 Lis 2005 Posty: 16777192 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-05, 10:20
plasot napisał:
Cytat:
No normalnie bym podskoczył z radości, gdyby nie to że po prostu wisi mi kto rządzi amerykańcami.
Tobie wisi, innym nie. Ja tam się cieszę, że Obama wygrał wybory
_________________ Ameryka nie ma przyjaciół, ona ma tylko aktualne sojusze. Kiedyś wspomagała Mudżahedinów w Afganistanie, potem z tymi samymi walczyła. W czasach wojny Iraku z Iranem USA wspomagała Saddama, kto dziś o tym pamięta? A potem oni sami obalili Saddama.
Plasot, to moze Tobie sie fora pomylily, jak Tobie wisi kto rzadzi Ameryka i przy okazji calym Paktem Atlantyckim .
Moze zapisz sie na Forum Moda i Ploteczki ?)
Dołączył: 19 Lis 2005 Posty: 16777192 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-05, 10:42
Nie do końca prawdą okazało się, że na Obamę głosowała głównie biedota, która jest leniwa (jak to lubią przedstawiać zwolennicy McCaina) i pragnie pomocy socjalnej od państwa zamiast wziąć się za robotę, bo wg statystyk wśród ludzi dobrze zarabiających (ponad 100 tys. dolarów rocznie) na Obamę oddało głos 52% osób, na McCaina 48%
Jedyną grupą społeczną w której McCain odniósł wyraźne zwycięstwo to osoby powyżej 65 roku życia
_________________ Ameryka nie ma przyjaciół, ona ma tylko aktualne sojusze. Kiedyś wspomagała Mudżahedinów w Afganistanie, potem z tymi samymi walczyła. W czasach wojny Iraku z Iranem USA wspomagała Saddama, kto dziś o tym pamięta? A potem oni sami obalili Saddama.
Gdy 4 lata temu Bush wygrał drugą kadencje dystansując kandydata demokratów Heinza jeden z komentatorów politycznych napisał, że w kolejnych wyborach zdecydowanie wygra kandydat demokratów i to z olbrzymią przewaga -nawet jezeli demokraci wystawią muła.
Można powiedziec, że trafił - wygrał demokrata i to z olbrzymia przewagą.
John McCain, będąc torturowany przez azjatów, odmówił zwolnienia go, choć miał taką możliwość, z racji pochodzenia - jego ojciec był chyba oficerem. Przyczyną odmowy, był fakt, że nie chciał zostawić swoich kompanów!. A więc po pierwsze McCain jest odważny.
McCain, jako jedyny z republikanów w prawyborach nie przyłączył się do churu krytykujących operacje w Iraku. Mimo, że zdawał sobię sprawę, z faktu, że taka retoryka popularności, mu nie przyniesie. A więc po drugie McCain jest nonkonformistą.
Obama, nie ma zadnego doświadczenia do senatu dostał się bodajże się w 2004 roku. Wykazując przy tym na początku swojej kadencji zagóbienie. Nie sprawował wcześniej żadnej ważnej funkcji, Nie ma znajomości międzynarodowych. McCain, był dłużej w niewoli, niż on w senacie. A więc po pierwsze Obama jest nie doświadczony. Obama ma "podejrzane konntakty", jego były doradcą, okazał się lewackim terrorystą, pastor do którego chodził na kazania mówił, np. że biali chcą pozabijać wszystkich murzynów wynaleźli HIV i narkotyki i inne głupoty. A więc Obama, ma dziwne kontakty
Reasumując.
Prezydent supermocarstwa jakie jest bez wątpienia USA, musi być: odważny, nonkonformistyczny, doświadczony, a także być czystym jak żona cezara, więc wybór jest prosty. Amerykanie, wybrali, jak wybrali, więc sprawa zamknięta!. Choć sondaże dawały Obamie, aż 11% przewagę, a skończyło się na 3% -wyniki cząstkowe, pewnie zadziałał efekt Byedlera, ale nie w takim stopniu jakim bym sobie życzył.
wiklif napisał/a:
Jedyną grupą społeczną w której McCain odniósł wyraźne zwycięstwo to osoby powyżej 65 roku życia
To arguemnt, na rzecz McCaina. Nie od dziś wiadomo, że ludzie starsi, są bardziej dośwaidczeni i wiedzą o życiu znacznie więcej, niż młodziaki, więc nie dziwię się, że poparli oni McCaina właśnie.
rupert napisał/a:
że w kolejnych wyborach zdecydowanie wygra kandydat demokratów i to z olbrzymią przewaga -nawet jezeli demokraci wystawią muła.
No i wystawili i wygrał, więc komentarz tego analityka okazał się w 100% trafny
[ Dodano: 2008-11-05, 11:33 ]
Po za tym, Obama wcale nie zatarł różnic między czarnymi, a białymi, gdyż prawie 90% murzynów poparło Obamę, więc o żadnym "zjednoczeniu rasowym" nie może być mowy.
_________________ My katolicy najmocniej przepraszamy, że w 1984 roku był nieurodzaj orzeszków ziemnych w Gambonie Północnym... i za co jeszcze mamy przepraszać?
Kontakty McCaina sa nie mniej podejrzane-od skrajnej prawicy do malwersantów finansowych. Obama nie jest Dyzma, politykiem znikąd o nienznanej przeszłości i braku dokonań. Ma charyzmę i potrafił wokół siebie zbudowac silny obóz, zjednoczył demokratów a to juz jest sukces.
Wbrew temu co piszesz zdobył poparcie nie tylko czarnych ale takze latynosów wiernych dotąd republikanom. Jego wynik w południowych stanach pokazuje, ze i tam ma silne poparcie-silniejsze niż wskazywały sondaże.
Dołączył: 27 Sie 2006 Posty: 16777215 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-11-05, 14:10
Jedyny muł w zasięgu wzroku to ty Racjo, bo tylko skończony muł nie jest w stanie zainstalować sobie Firefoxa, żeby nie popełniać tak karygodnych byków ortograficznych .
Co tu dużo mówić, Obama zdobył większe poparcie w niemal wszystkich grupach społecznych. Seniorzy są zazwyczaj bardziej konserwatywni, więc nie dziwi fakt że poparli McCaina. Swoją drogą, szczyt rozwoju możliwości intelektualnych to 40-60 lat, w kategorii 65+ ten potencjał jest już spadkowy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach