wnioskuje ze nie chodziłeś do szkoły? bo jak byś chodził to miałbyś blade pojecie o tym co piszesz
Chodziłem do szkoły i chodziłem niestety na religię. Podczas sprawdzania obecności należało udzielić również odpowiedzi na pytanie, czy było się w niedzielę na mszy. Masz jeszcze jakieś pytania ? Nie - to może racz wreszcie odpowiedzieć na moje.
nie widzę nic złego w napominaniu osoby zadeklarowanej jako katolik o wypełnianie nakazów wiary.
kwestia tego ze mylisz się odnoście religii jako przedmiotu szkolnego, ja uczyłem się tam o prawidłach wiary i jej roli w życiu. dlatego będę obstawał przy przedmiocie o nazwie "pedałoznawstwo" i w przypadku jego wprowadzenie nie będę się oburzał
_________________ On mi się nie podoba. -Dlaczego? -Gdyż mu nie dorównywam. -Odpowiedział ktoś tak kiedy?" F. Nietzsche
dlatego będę obstawał przy przedmiocie o nazwie "pedałoznawstwo" i w przypadku jego wprowadzenie nie będę się oburzał
Jasne, już to widzę. Problem polega na tym, że rozmawiamy o czymś tak abstrakcyjnym, że nie ryzykujesz niczym stwierdzając, że nie miałbys nic przeciwko. Pomijam fakt, że używasz chyba najbardziej wulgarnej nazwy w stosunku do tej mniejszości, ale co tam - w końcu masz do tego prawo. Podobnie jak ja mam prawo nazywać Jezusa żydowskim błaznem i szarlatanem, który dał się powiesić na krzyżu w imię wyimaginowanego bożka.
Jeśli wierzący nie domaga się przywilejów, nie chce spaczyć dziecięcych umysłów nauczaniem religii w szkołach i propagandą, że jest normalny, to niech nie walczy
Michał Domański napisał/a:
Roch napisał/a:
dla Twojej wiadomości religia w szkołach nie jest obowiązkowa
Michał Domański napisał/a:
Odniosłeś się do czegoś, czego nie twierdziłem. Bardzo ciekawa metoda dyskusji, muszę przyznać.
z Twojego posta wynikało ze wszystkie dzieci w szkołach odbierają, przez walczących o to katolików katolickie pranie mózgów na religii.
macias napisał/a:
Jasne, już to widzę. Problem polega na tym, że rozmawiamy o czymś tak abstrakcyjnym, że nie ryzykujesz niczym stwierdzając, że nie miałbys nic przeciwko. Pomijam fakt, że używasz chyba najbardziej wulgarnej nazwy w stosunku do tej mniejszości, ale co tam - w końcu masz do tego prawo. Podobnie jak ja mam prawo nazywać Jezusa żydowskim błaznem i szarlatanem, który dał się powiesić na krzyżu w imię wyimaginowanego bożka.
Pozdrawiam serdecznie
_________________ On mi się nie podoba. -Dlaczego? -Gdyż mu nie dorównywam. -Odpowiedział ktoś tak kiedy?" F. Nietzsche
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach