Wysłany: 2011-07-09, 15:13 Stroje sportowe bez godła narodowego?! - pomysł UE.
Euroświry atakują! Teraz mądre głowy z Brukseli zastanawiają się nad zastąpieniem godeł narodowych na strojach sportowców symbolami UE. Najlepsze jest to, że traktat lizboński, który nasi wspaniali politycy przyjęci i podpisali, pozwala na to, bo pozwala Komisji Europejskiej ingerowanie w sport w krajach członkowskich. To może od razu zrezygnować i narodowych reprezentacji i stworzyć jedną - europejską?
Jeśli ktoś mi powie, że UE nie jest kosmopolitycznych potworkiem dzień i noc zwalczającym narodowe i kulturowe odmienności krajów członkowskich to po prostu parsknę gromkim śmiechem.
http://sport.onet.pl/pilk...,wiadomosc.html
_________________ Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju!
Nie żaden "pomysł UE", tylko pomysł jednego europosła. Gdybyś nie wiedział, europosłów jest obecnie 735 i zdanie jednego z nich nie jest jeszcze stanowiskiem UE ani tym bardziej obowiązującym prawem. Dziękuję za uwagę.
To ze w ogóle taki pomysł powstał, zyskał poparcie Komisji Sportu i Kultury PE no i najważniejsze, że w ogóle istnieje prawna możliwość jego wprowadzenia w życie świadczy dobitnie o tym, że coś tu nie gra. Liczę, że nic z tego nie wyjdzie, ale nauczony doświadczeniem wspaniałych pomysłów, które powstały w głowach eurokratów a potem stały się prawem, jestem pełen złych obaw.
_________________ Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju!
Jeśli mówimy o doświadczeniu, to identyczny pomysł padł gdzieś w okolicach IO w Atenach w 2004 i to z ust członka Komisji Europejskiej, a nie byle posła. Pamiętasz, żeby cokolwiek z tego wyszło? Ja też nie.
Dołączył: 06 Sie 2010 Posty: 51 Skąd: Londyn/Warszawa
Wysłany: 2011-07-10, 17:53
1, Mamy teraz lato i media pełne są takich ciekawostek. Realnie jest niewiele dyscyplin sportowych gdzie można myśleć o reprezentacji jednej dla całej UE. Z pewnością w żadnej z masowych dyscyplin to nie grozi - zbyt wiele interesów i zbyt duże pieniądze. Są jednak przypadki gdy wspólna reprezentacja sportowa EU się pojawia; od lat odbywają się turnieje bilardowe między USA a UE. Wspólna reprezentacja Europy rywalizuje w futbolu amerykańskim (pokazowe turnieje z najlepszymi drużynami AFL).
2, Organizacja imprez sportowych zajmują się międzynarodowe centrale jak FIFA, UEFA dla futbolu czy FIVB dla siatkówki i to one rejestrują krajowe organizacje i przyznają prawo gry dla reprezentacji. Jest kilka przypadków jak Szkocja czy Walia, gdzie są reprezentacje tych krajów mimo iż nie są one niepodległe. Ani rządy krajowe ani tym bardziej UE nie jest stroną tych porozumień i nie ma wpływu ani na to to występuje ani na stroje - kilka lat temu była afera gdy FIVB wprowadziła regulamin strojów dla reprezentacji-nie ma żadnych symboli tylko mała flaga i każda reprezentacja ma mieć ten sam zestaw kolorystyczny-przed meczem ustala się kto gra w jakich barwach i czasami Polacy graja na niebiesko.
3, Świadomość narodowa i państwa narodowe mają niespełna 300 lat i pewnie za jakieś 100 lub 200 zanikną. Taka kolej rzeczy
Też mam wrażenie, że UE może krajom członkowskim skoczyć w tej sprawie. FIFA, UEFA, MKOl są federacjami niezależnymi, które mają siedziby w większości w Szwajcarii. Jeśli federacje sportowe nie zgodzą się na takie cudactwo to żadna uchwała Parlamentu Europejskiego nie zmusi ich do umieszczania flagi UE na koszulkach zawodników. Zresztą nawet jeśli Parlament Europejski by coś takiego wprowadził w życie to nawet krajowe związki nie muszą się temu podporządkowywać bo również są niezależne.
Nie zmienia to faktu, że zakusy coniektórych euro-oszołomów w dobie poważnego kryzysu integracji europejskiej są bardzo niepokojące.
A co powiecie na to - pojechałem nabić butlę z gazem, bo jechałem pod namiot i dowiedziałem się, że następnym razem jak przyjadę z czerwoną butlą, to mi jej nie nabiją. To nielegalne. Kolor czerwony został zarezerwowany dla gaśnic - nowa dyrektywa UE. Nabijanie czerwonych butli z gazem jest nielegalne. Muszę butlę przemalować, na wypadek gdyby mi się namiot zapalił i próbowałbym go gasić propanem butanem. Jakieś mądre komentarze, euroentuzjaści?
Przepis z butlami obowiązuje już ponad 10 lat więc jeżeli teraz się o tym dowiedziałeś to chyba nie jest zbyt uciążliwy...
Mnie mówili przez jakieś 5-6 lat że ostatni raz mi nabijają czerwoną. Potem butla miała "wypadek" a nową kupiłem już w jedynie słusznych dla UE barwach.
Nie ma to jak podejście "nawet do najgłupszych przepisów można się przyzwyczaić". A eurofaszystom polecam przeczytanie(ze zrozumieniem): "Nowy wspaniały świat" A.Huxleya i oczywiście nieśmiertelny "1984" G.Orwella.
_________________ “Lewicowość jest czymś w rodzaju fantazji masturbacyjnej, dla której świat faktów nie ma najmniejszego znaczenia” - George Orwell
Przepis z butlami obowiązuje już ponad 10 lat więc jeżeli teraz się o tym dowiedziałeś to chyba nie jest zbyt uciążliwy...
Bez żartów. Tę sama butlę nabijałem ostatnio 4 lata temu i nikt się na ten temat nie zająknął. Zresztą, jakie to ma znaczenie wobec faktu, że to idiotyzm?
Dołączył: 06 Sie 2010 Posty: 51 Skąd: Londyn/Warszawa
Wysłany: 2011-07-19, 18:14
Idiotyzm? Może w twoim płaskim rozumku. W czasie pożaru nie masz czasu zastanawiać się czy złapałeś gaśnicę czy butlę z gazem-dlatego tak ważne jest oznaczenie.
USA, Kanada czy Australia nie są członkami UE a stosują te same obostrzenia-w niektórych rejonach USA jest gorzej bo nie tylko restrykcyjnie podchodzi się do koloru ale także do kształtu tzn butle z gazem musza mieć kulisty kształt aby wykluczyć pomyłkę nawet w ciemności.
W Wlk. Brytanii sprawa jest prosta-każda firma swoje butle maluje we wlasne barwy wieć po za sprawą bezpieczeństwa jest też reklama. Nikt tutaj nie nabija butli-pustą wymieniasz na pełną i płacisz tylko za gaz a firms dba o butlę, naprawę czy odpowiednie pomalowanie. Proste, wygodne i skuteczne.
W czasie pożaru nie masz czasu zastanawiać się czy złapałeś gaśnicę czy butlę z gazem-dlatego tak ważne jest oznaczenie.
Brak słów. Jak żyję nie słyszałem, żeby ktoś gasił pożar butlą z gazem, a trochę już żyję. W medialnych doniesieniach tez się raczej nie doszukasz takich przypadków, bo:
1) nikt nie jest takim idiotą, żeby gasić pożar butlą z gazem,
2) różnice pomiędzy gaśnicą a butlą z gazem są tak widoczne, że chyba tylko ślepy by ich nie zauważył, przy czym ślepemu kolor tez raczej nie pomoże
Poza tym, do cholery, mówimy o butli turystycznej, którą zabiera się pod namiot a nie trzyma w pokoju razem z gaśnica czekając na pożar.
Israel napisał/a:
Może w twoim płaskim rozumku.
Rozumiem, że jest to styl rozmowy, który wyniosłeś ze swojego rodzimego rynsztoka, ale jednak proponowałbym trzymać jakiś fason, bo prymitywnymi zaczepkami za wiele nie osiągniesz.
Dołączył: 06 Sie 2010 Posty: 51 Skąd: Londyn/Warszawa
Wysłany: 2011-07-20, 10:04
macias napisał/a:
Jak żyję nie słyszałem, żeby ktoś gasił pożar butlą z gazem, a trochę już żyję.
Dziecko drogie-nie rozśmieszaj ludzi
To, że o czymś nie słyszałeś nie znaczy, że takie zdarzenie nie miało miejsca. Butle gazowe mają różny kształt, niektóre przypominają gaśnice.
Dorośniesz-zrozumiesz. Może
To, że o czymś nie słyszałeś nie znaczy, że takie zdarzenie nie miało miejsca. Butle gazowe mają różny kształt, niektóre przypominają gaśnice.
Dobrze, przyjmijmy, że jakiś matoł gasił butlą z gazem pożar i w efekcie ma kończynę w gipsie. Przyjmijmy, ze nawet nie był odosobniony w swojej głupocie i takich matołów było więcej. Czy to jest Twoim zdaniem dobry powód, żeby uruchamiać biurokratyczną machinę UE, wydawać rozporządzenia, dekrety, ustawy i inne akty? Mój boże - widzisz i nie grzmisz.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach