Było już o rzekomym usuwaniu postów. Wiadomo, że to brednie, coś na rzeczy jednak jest. Chodzi konkretnie o licznik. Na prawdę dzieje się coś dziwnego. Ja na przykład mam raz 2020 postów, później 2005, żeby mieć za chwilę 1990. Nie jest to jakaś bardzo ważna sprawa, wprowadza jednak chaos. Czy może ktoś coś na ten temat wie? Może moderator ma jakąś wiedzę? Czy serwer szaleje?
Wydaje mi się, że posty nieczytane przez 365 dni przez nikogo po prostu znikają. To by rozwiązywało problem rzekomego spisku przeciwko jednemu z userów.
Temat znikających postów i szalejących liczników jest prawie tak stary jak to forum, a administracja nigdy nie raczyła się z tego wytłumaczyć, więc dla świętego spokoju lepiej przyjmijmy, że coś jest po prostu zepsute i tyle.
A tak w ogóle - co to za różnica, ile kto ma postów?
A tak w ogóle - co to za różnica, ile kto ma postów?
Dla 99 i iluś tam miejsc po przecinku procenta użytkowników żaden. Jest jednak jeden człowiek, który twierdzi, że posty znikają bo jest spisek przeciwko niemu.
Mam prośbę do moderatora. Czy w przypadku uciążliwych spamerów, zwykłych trolli czy po prostu wariatów nie możnaby przenosić zamkniętych wątków do Kosza, ewentualnie ich po prostu kasować? Lekko irytujące jest gdy przez jednego czy dwóch gości połowa tematów na stronie głównej jest zamknięta.
Jaka tam połowa, raptem dwa z kilkudziesięciu, zresztą za kilka dni będą już daleko na dole. A zostawiam je tytułem ostrzeżenia dla kolejnych potencjalnych trolli.
Mam prośbę do moderatora. Czy w przypadku uciążliwych spamerów, zwykłych trolli czy po prostu wariatów nie możnaby przenosić zamkniętych wątków do Kosza, ewentualnie ich po prostu kasować? Lekko irytujące jest gdy przez jednego czy dwóch gości połowa tematów na stronie głównej jest zamknięta.
Wrogom ludu i wichrzycielom mówimy stanowcze NIE!
Jakbym słyszał komentatora kroniki z lat sześćdziesiątych albo wypowiedź prymusa w klasie lizusów.
Sorry nicram za dosadność ale nie mogłem się powstrzymać.
Wrogom ludu i wichrzycielom mówimy stanowcze NIE!
Jakbym słyszał komentatora kroniki z lat sześćdziesiątych albo wypowiedź prymusa w klasie lizusów.
Sorry nicram za dosadność ale nie mogłem się powstrzymać.
Czy to przypadkiem nie Ty byłeś jednym z głównych przeciwników kropciowych głupot? Mi nie chodzi o masowe zamykanie wątków tylko o sprzątanie tych, których i tak nikt już nie skomentuje bo są zamknięte z powodu spamu albo chamstwa. Jaką nasz pewność że pan na K nie powróci?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach