Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

e-Polityka.pl - Strona Główna Serwisu


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Jakie to proste...

Czy w ciągu najbliższych 2 lat wybuchnie w USA hiperinflacja?
tak
25%
 25%  [ 2 ]
nie
50%
 50%  [ 4 ]
nie wiem
25%
 25%  [ 2 ]
Głosowań: 8
Wszystkich Głosów: 8

Autor Wiadomość
wiklif 
Wojewoda



Dołączył: 19 Lis 2005
Posty: 16777192
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-29, 23:23   Jakie to proste...

Kryzys w USA, ale jak z nim walczyć? Dodrukować 819 000 000 000 dolarów :roll:
http://gospodarka.gazeta....sza_Stany_.html
Że też wcześniej żaden kraj na świecie na coś tak prostego i banalnego nie wpadł. Ale chwileczkę, przecież już kiedyś to przetestowano chyba. Najbardziej znany przykład to dodrukowanie pieniędzy w Republice Weimarskiej w 1923, który wywołał hiperinflację. No ale jak możemy przeczytać w Wikipedii:
Cytat:
Największymi ofiarami inflacji okazali się drobni ciułacze i emeryci. Posiadacze środków trwałych i przemysłowcy, którzy mogli spłacać kredyty tracącym wartość pieniądzem – zyskiwali.

http://pl.wikipedia.org/w...ka#Lata_kryzysu

Tak więc bogacze mogą spać spokojnie, jakby co to po dupie i tak najmocniej dostanie się najbiedniejszym...

W chwili obecnej USA notują niewielką deflację, ale czy to nie jest cisza przed burzą?
_________________
Ameryka nie ma przyjaciół, ona ma tylko aktualne sojusze. Kiedyś wspomagała Mudżahedinów w Afganistanie, potem z tymi samymi walczyła. W czasach wojny Iraku z Iranem USA wspomagała Saddama, kto dziś o tym pamięta? A potem oni sami obalili Saddama.
 
 
Forum Bot
Reklama


Wysłany: Dzisiaj 17:58   

 
 
jozi02

Dołączył: 21 Lip 2008
Posty: 14
Wysłany: 2009-01-30, 00:41   

Czysta erystyka
Powiedz mi jeszcze tylko, gdzie w tekście jest powiedziane o dodrukowaniu pieniędzy?
_________________
www.prpg.pl/forum - Oryginalny Polityczny RPG :)
 
 
macias
Burmistrz



Dołączył: 27 Kwi 2007
Posty: 738
Wysłany: 2009-01-30, 08:59   

wiklif napisał/a:
Że też wcześniej żaden kraj na świecie na coś tak prostego i banalnego nie wpadł.


Wpadł już na to dawno Andrzej Lepper. :mrgreen:
 
 
wiklif 
Wojewoda



Dołączył: 19 Lis 2005
Posty: 16777192
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-30, 11:41   

No to może jak ja to wszystko widzę :smile:

USA potrzebuje pieniędzy. Oczywiście oficjalnie nie może ich dodrukować, choć niektórzy po cichu o tym mówią... W Wielkiej Brytanii mówi się o tym nawet nie po cichu :roll: http://www.dziennik.pl/go...odrukujmy_.html

Skoro nie może ich dodrukować to skąd weźmie te 819 miliardów dolarów? Zanim odpowiem na to pytanie. Pewnie pamietacie jak ceny nieruchomości w USA, Wielkiej Brytanii a nawet w Polsce rosły, rosły od wielu lat i wiekszość zachowywała się (głównie chciwi bankierzy) jakby te nieruchomości mogły rosnąć w nieskończoność. A tu prysk i bańka pękła. Krach na rynku nieruchomości, ktory przełożył sie na krach na rynku bankowym a ten z kolei na krach na całej gospodarce.

No dobrze, ceny nieruchomości były za wysokie i musiało to doprowadzić do krachu, ale czy zadłużenie USA też nie jest za wysokie? Rośnie ono w zawrotnym tempie i wynosi obecnie
http://www.brillig.com/debt_clock/

Poza tym USA mają tak olbrzymi deficyt handlowy, ich gospodarka leci do dołu więc za co spłaca ten deficyt? Ale to nie wszystko. Planem USA na wyjście z kryzysu jest... zgadnijcie co... no właśnie, jeszcze wieksze zwiekszenie tego deficytu.

Bo skąd rząd USA weźmie te 819 miliardów dolarów? Najprawdopodobniej stąd co zawsze, wypuści obligacje i będzie liczył na to, że inne kraje je kupią. Do tej pory to się udawało. Kraje takie jak Chiny, Japonia, Rosja i kraje arabskie swoje rezerwy walutowe trzymały głownie w dolarach. Gdy USA wypuszczało obligacje kraje te kupowały je powiększając tym samym swoje rezerwy do niesamowitych rozmiarów i finansując jednoczesnie Amerykanów.

O tym jak w ciągu ostatnich lat rosły rezerwy walutowe na świecie (w dużej części oparte o dolarowe obligacje amerykańskie) pokazuje ten wykres: http://pawelhominski.blox...zerwy_swiat.jpg

Jak widzimy w 2008 roku w końcu ktoś powiedział - DOŚĆ! wymienione przeze mnie kraje mają juz tak wysokie rezerwy walutowe, że nie sa zainteresowane ich dalszym zwiekszaniem (czytaj -> kupowaniem obligacji amerykańskich). Poza tym kryzys finansowy może zmusić te kraje do pozbycia się części rezerw aby ratować własne gospodarki. Najlepszym przykładem jest tutaj Rosja, gdzie rezerwy walutowe dosłownie wyparowują...:
http://waluty.onet.pl/1906333,wiadomosci.html

Japonia posiadające obok Chin największe rezerwy dolarowe znalazła się nad krawędzią przepaści:
Cytat:
Japonia wchodzi w największą recesję od II Wojny Światowej. Globalne spowolnienie, które przełożyło się na spadek eksportu i umacniający się jen pogrążają gospodarkę kraju. (...)

Teraz dodatkowo twarde dane pokazują, że tak źle nie było już dawno, a setki miliardów dolarów, które już od ubiegłego roku pompuje w gospodarkę i banki rząd, nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.

http://www.dziennik.pl/go...gospodarki.html

Zwródźcie uwagę na podkreślony przeze mnie tekst, miliardy dolarów pompowane przez rząd japoński w banki i gospodarkę NIE przynoszą rezultatów. Dlaczego w USA miałoby przynieść? Japonia i tak jest w lepszej sytuacji od USA, nie ma takiego zadłużenia jak Ameryka i ma dodatni bilans handlowy.

Jest jeszcze jedna rzecz o której nikt w Polsce jeszcze nie wspomniał, w grudniu 2008 w Chinach po raz pierwszy od 5 lat spadły rezerwy walutowe w Chinach:
http://www.chinadaily.com...ent_7335345.htm

Ponadto gospodarka Chin zaczyna hamować. Pytam zatem, kto kupi amerykańskie obligacje skarbowe? Czy jest jeszcze ktoś tak naiwny, kto wyda miliardy na kupno bezwartościowych papierków bez pokrycia, kraju którego gospodarka sie sypie? A jeśli nikt nie kupi amerykańskich obligacji to skąd rząd USA weźmie 819 miliardów dolarów? Jedyną opcja pozostanie... dodrukować...
_________________
Ameryka nie ma przyjaciół, ona ma tylko aktualne sojusze. Kiedyś wspomagała Mudżahedinów w Afganistanie, potem z tymi samymi walczyła. W czasach wojny Iraku z Iranem USA wspomagała Saddama, kto dziś o tym pamięta? A potem oni sami obalili Saddama.
 
 
ninka 
Aktywny wyborca


Dołączyła: 02 Mar 2008
Posty: 133
Wysłany: 2009-01-30, 23:25   

Nikt nie ma pomyslu na biznes
Prawda jest koszmarna, nie mamy pomyslu. Ludzie siedza przed kompami i powielaja stare struktury myslowe....trzeba by nas odciac od neta, zabrac elektrycznosc ..ja wiem ? szczepionki tez won...kapcaniejemy.
Nie wykonczy nas wojna tylko lenistwo umyslowe i biernosc fizyczna fitness studio.
 
 
wiklif 
Wojewoda



Dołączył: 19 Lis 2005
Posty: 16777192
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-30, 23:35   

Ale o co Ci ninka w zasadzie chodzi bo nie załapałem? :)
_________________
Ameryka nie ma przyjaciół, ona ma tylko aktualne sojusze. Kiedyś wspomagała Mudżahedinów w Afganistanie, potem z tymi samymi walczyła. W czasach wojny Iraku z Iranem USA wspomagała Saddama, kto dziś o tym pamięta? A potem oni sami obalili Saddama.
 
 
ninka 
Aktywny wyborca


Dołączyła: 02 Mar 2008
Posty: 133
Wysłany: 2009-01-30, 23:42   

Ja ....jutro wytlumacze....a moze pojutrze......
a co tutaj tlumaczyc ?? Wiklif...nie ma pomyslu na biznes. Nie kumasz ?
Nie ma na czym wielkiej kasy zarabiac . Co to sa obligacje ? to jest rolowanie pieniadza. Nic z tego nie ma. Albo sa rezerwy zlota albo nie..ile mozna drukowac papieru ?
Sedno tkwi w tym, ze trzeba cos wymyslic coby sie rownie genialnie sprzedawalo jak pierwsze czarne Fordy czy Merce....a co sie moze teraz sprzedwac ? Nerki ??
 
 
sparrow88 
Działacz rady osiedlowej


Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 278
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2009-01-30, 23:49   

Przyłączam się do prośby wiklifa :roll:
 
 
wiklif 
Wojewoda



Dołączył: 19 Lis 2005
Posty: 16777192
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-31, 00:03   

ninka napisała:
Cytat:
nie ma pomyslu na biznes. Nie kumasz ?


Już teraz kumam :smile: Ciekawe jest to co piszesz i warte zastanowienia... Kurde, właśnie przeszła mi przez głowę straszna myśl... Bo mi się jednak wydaje po przeczytaniu Twoich słów:
Cytat:
Sedno tkwi w tym, ze trzeba cos wymyslic coby sie rownie genialnie sprzedawalo jak pierwsze czarne Fordy czy Merce...


że problem leży trochę w czym innym, tzn. w tym, ale nie po stronie producentów, ale odbiorców. Weźmy takiego przeciętnego Amerykanina, on jest zbyt głupi, aby nauczyć się obsługi bardziej skomplikowanej komórki czy telewizora plazmowego. Kiedyś czytałem jakieś badania, że większość Amerykanów nie rozumie do końca instrukcji obsługi dołączanych do zwykłych urządzeń.

Więc nie problem jest aby wyprodukować coś pożytecznego, jakieś urządzenie elektroniczne czy pojazd ze skomplikowanym komputerem pokładowym, problem w tym, że ludzie są tak słabo wyedukowani, tak rzadko ćwiczą swój mózg (większość wolnego czasu spędzając biernie przed telewizorem lub w internecie na serwisach typu pudelek), że nie są w stanie opanować obsługi tych nowych urządzeń. Dużą winę w tym wszystkim ponosi zbyt duży rozdźwięk pomiędzy szybkością rozwoju najnowszych technologii a edukacją szerokich mas, które byłyby w stanie korzystać z tych nowoczesnych urządzeń.

No i mało już kto się uczy pilnie matmy, fizyki czy chemii :sad:

W ogóle większość ludzi ma jakiś taki mały pęd do wiedzy, obserwuję swoich rówieśników i ... to jest straszne... Oni stali się już tylko konsumentami, ewentualnie jak roboty powtarzają w pracy kilka wyuczonych czynności, ich rozwój intelektualny się albo zatrzymał albo mocno zwolnił.
_________________
Ameryka nie ma przyjaciół, ona ma tylko aktualne sojusze. Kiedyś wspomagała Mudżahedinów w Afganistanie, potem z tymi samymi walczyła. W czasach wojny Iraku z Iranem USA wspomagała Saddama, kto dziś o tym pamięta? A potem oni sami obalili Saddama.
 
 
plasot 
Aktywny wyborca



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 52
Skąd: Wałcz
Wysłany: 2009-01-31, 00:30   

Cytat:
W ogóle większość ludzi ma jakiś taki mały pęd do wiedzy, obserwuję swoich rówieśników i ... to jest straszne... Oni stali się już tylko konsumentami, ewentualnie jak roboty powtarzają w pracy kilka wyuczonych czynności, ich rozwój intelektualny się albo zatrzymał albo mocno zwolnił.


Widziałeś Wall E? Całkiem niezły film traktujący o naszym stosunku do przyrody (Ziemia jest dosłownie zasypana śmieciami które sprząta tytułowy Wall E), o lenistwie intelektualnym i fizycznym, o konsumpcjoniźmie i korporacjach (korporacja Buy&Large zamiast państwa). Polecam, mimo że to animówka Disneya, co może niektórych zniechęcać.
_________________
Iron Sky teaser - http://pl.youtube.com/watch?v=Xn4DW1uvsAE
Iron Sky stronka - http://www.ironsky.net/site/
 
 
kotletnazimno 

Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 14
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-01-31, 19:08   

wiklif napisał/a:
większość Amerykanów nie rozumie do końca instrukcji obsługi dołączanych do zwykłych urządzeń.

Takie czasy. Coraz mniej się wymaga nawet od tych, od których dałoby się wymagać więcej. Ale tak to jest, jak edukacja wygląda tak a nie inaczej.

wiklif napisał/a:
No i mało już kto się uczy pilnie matmy, fizyki czy chemii :sad:

Oczywiście należy wprowadzić przymus matury rozszerzonej z tych przedmiotów.

ninka napisał/a:
Sedno tkwi w tym, ze trzeba cos wymyslic coby sie rownie genialnie sprzedawalo jak pierwsze czarne Fordy czy Merce...

Sedno tkwi w tym, że pierwsze samochody były baaaaaaaaardzo drogie, a dziś nie ma dużo baaaaaaaaardzo bogatych ludzi, bo się z nimi po prostu walczy jak się tylko da. A i z wynalazkami również się walczy jak się da. Wszelkie przepisy, atesty, itd.

Żaden rewelacyjny pomysł nie ma prawa powstać, kiedy wszystko jest finansowane z wszelkich dotacji unijnych, czy rządowych (dlatego bo - żeby dostać pieniądze, trzeba opisać wynalazek, który nie istnieje, więc się nie da opisać, więc nie dostanie się na niego pieniędzy).


Żyjemy w świecie beznadziei, który powstał na życzenie wszelkiej maści lewicy, która za względne poczucie bezpieczeństwa, zabrało wszystko co piękne.
 
 
 
ninka 
Aktywny wyborca


Dołączyła: 02 Mar 2008
Posty: 133
Wysłany: 2009-01-31, 19:46   

kotletnazimno napisał/a:
Żyjemy w świecie beznadziei, który powstał na życzenie wszelkiej maści lewicy, która za względne poczucie bezpieczeństwa, zabrało wszystko co piękne.

To jest bardzo trafna uwaga. Nie wiem czy akurat lewica ze ten marazm odpowiada, ale faktem jest ,ze zyjemy w stanie kontroli totalnej. Zanika w nas nie tyle chec do nauki ile chec podejmowania nowych wyzwan, samoograniczamy sie. Przestajemy myslec samodzielnie.
Jak sie tak przyjrzec spoleczenstwom Europy Zach. to wrecz karykaturalny jest ich ( sorry za wyrazenie ) ale wrecz idiotyczna chec ubezpieczania sie na wszystko. Od chwili narodzin po smierc obywatel ciagle sie ubezpiecza. Ja juz nawet nie wspominam takiego curiosum jak ubezpieczenie piersi jakiejs gwiazduchny popu, ale ubezpieczenia jaki zawiera przecietny mieszkaniec Europy, przecietnego mieszkanca Indii musialyby przyprawic o konwulsje radosci.
Dziecko ubezpiecza sie dodatkowo ze wzgledu na potencjalna ! chorobe.To malo miec zwykle ubezpieczenie, nie, jeszcze dodatkowe trzeba zawrzec.
.Dom ubezpiecza sie..no od wszystkiego, chyba tylko nie od tsunami, bo akurat w tych rejonach nie wystepuje. Dorosly jest ubezpieczony po uszy, sam juz traci orientacje. Ludzie zawieraja kapitalowe ubezpieczenia na zycie, ktore kompletnie nie przewiduja np. inflacji. Oprocz tego oczywiscie istnieja nakazane , ze strony panstwa wszelakie ubezpieczenia, ktore obywatel placi ze swojej pensji. Do tego dochodza podatki, tak samo oczywiste jak smierc. Musza byc .
Pamietacie film " Pieniadze innych ludzi " No...wlasnie...jak te barany oddajemy swoje pieniadze absolutnie wszystkim jeszcze wierzac, ze to dla naszego dobra.
a " Kiedy zdobywano Dziki Zachod "...czy ktos byl na cokolwiek ubezpieczony?:)
Wiecie....coraz czesciej dochodze do wniosku, ze jestesmy zajacami. Tchorzliwe , male zajaczki. Myslimy linearnie, najprostsza implikacja. Dzialamy na zasadzie odruchow stada, przestajac myslec samodzielnie. I..oduczylismy sie uzywac slowka " nie " a to jest cudowne slowko.
Wiec jak juz tak jestesmy na wszystko ubezpieczeni a banki dysponuje naszymi zasobami, to ...kim my jeszcze jestesmy ? Niby skad mamy miec te fantastyczne czasem nawet ryzykanckie pomysly ? Dziadziejemy, prosze panstwa.
 
 
plasot 
Aktywny wyborca



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 52
Skąd: Wałcz
Wysłany: 2009-01-31, 20:09   

Cytat:
Nie wiem czy akurat lewica ze ten marazm odpowiada, ale faktem jest ,ze zyjemy w stanie kontroli totalnej.


Jest nas po prostu za dużo. Takie rozrośnięte społeczeństwa jak nasze, z całą masą prawackich, lewackich, religijnych i innych szajb nie są w stanie już wrócić do czasów anarchii pierwszych wspólnot plemiennych. Skończyłoby się to jedną wielką wojną. Zresztą sami obywatele chcą by kontrolować ich sąsiadów, czy aby przez przypadek nie ma tam pedofila dybiącego na nasze dzieci.

Cytat:
Zanika w nas nie tyle chec do nauki ile chec podejmowania nowych wyzwan, samoograniczamy sie. Przestajemy myslec samodzielnie.


Pokolenie Y - prawie wszystko ma na tacy w internetach to i nie myśli.

Cytat:
Jak sie tak przyjrzec spoleczenstwom Europy Zach. to wrecz karykaturalny jest ich ( sorry za wyrazenie ) ale wrecz idiotyczna chec ubezpieczania sie na wszystko.


Odwieczne marzenie człowieka - stabilizacja w zmieniającym się świecie.

Cytat:
Dziadziejemy, prosze panstwa.


Ależ do ryzykańctwa wcale nie mamy daleko - wystarczy przejechać się Somalii, adrenalinka zapewniona.

Cytat:
Żyjemy w świecie beznadziei, który powstał na życzenie wszelkiej maści lewicy, która za względne poczucie bezpieczeństwa, zabrało wszystko co piękne.


Nie wiem, jak tam u Ciebie, ale w moim świecie powstaje dużo pięknych rozwiązań technicznych na których i praca i rozrywka są o wiele łatwiejsze i przyjemniejsze.
_________________
Iron Sky teaser - http://pl.youtube.com/watch?v=Xn4DW1uvsAE
Iron Sky stronka - http://www.ironsky.net/site/
Ostatnio zmieniony przez plasot 2009-01-31, 20:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Michał Domański 
Radny miejski



Dołączył: 25 Paź 2005
Posty: 373
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-01-31, 20:14   

kotletnazimno napisał/a:
Żyjemy w świecie beznadziei

Mów za siebie.
 
 
ninka 
Aktywny wyborca


Dołączyła: 02 Mar 2008
Posty: 133
Wysłany: 2009-01-31, 21:04   

plasot napisał/a:
Nie wiem, jak tam u Ciebie, ale w moim świecie powstaje dużo pięknych rozwiązań technicznych na których i praca i rozrywka są o wiele łatwiejsze i przyjemniejsze.

Ciekawe tylko jakie jakosci umyslowe, spoleczne czy intelektualne przez owa slicznie latwa i przyjemna zabawe, zyskuja ....
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Praca w szczecinie

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group