Wczoraj obchodziliśmy kolejną już rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja Po raz kolejny można było usłyszeć masę bzdur dotyczących tej ustawy. Największa z nich to taka, że 3 maja jest świętem demokracji. Dziwne to bardzo z uwagi na to, że sama konstytucja tą demokrację ograniczała. Wprowadzała bowiem dziedziczną monarchię a co ciekawsze pozbawiała głosy bardzo dużą rzeszę obywateli - szlachtę nieposesjonatów. Inną sprawą jest sposób, w jaki konstytucja była uchwalona tzn. poprzez ewidentny zamach stanu przeprowadzony przez króla oraz reformatorską część posłów.
Rozumiem, że tego co ludzie a w tym politycy wszelakiej maści gadają w telewizji nie można brać serio, ale niestety większość ludzi swoja wiedzę historyczną czerpie głównie z tego medium. Wniosek? Święto Konstytucji 3 Maja stało się następnym narzędziem do tresowania obywateli w politycznej poprawności.
_________________ Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju!
Prawda jest taka, że Konstytucja 3 maja została uchwalona w sposób warcholski, a król ewidentnie podpity i zmęczony przysnął co wykorzystali zwolennicy owej konstytucji i krzycząc, że "król ślubował już na konstytucję" i przy braku protestu króla przeforsowali ją niemal w sposób mogący określić zamachem stanu. Posłowie przeciwni konstytucji byli wręcz tratowani na sali. Konstytucja 3 maja w wydatny sposób przyczyniła się do rozbiorów Polski. Jedynym jej atutem było jedynie zniesienie liberum veto- najdurniejszego pomysłu w historii Polski.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach