Wysłany: 2009-05-10, 18:08 Perełka- Batalion Św Patryka i inni
O wojnie amerykańsko-meksykańskiej mało się mówi i niewielu historyków, poza Meksykiem, ona interesuje. W Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego jest dostępny maszynopis z polskim tłumaczeniem książko meksykańskiego historyka J. Terrany "Międzynarodowe aspekty wojny meksykańskiej 1846-1848". Wojna ta wybuchła po przyłączeniu Teksasu do USA - przez ponad 10 lat był to niepodległy kraj. Do wybuchu wojny przyczyniły się USA które chciały oprócz Teksasu przejąc także meksykańskie prowincje Kalifornię i Nowy Nowy Meksyk. Amerykanie złożyli Meksykowi propozycję zakupu tych prowincji ale po odmownej odpowiedzi postanowili zająć je zbrojnie. Lepiej uzbrojone wojska USA pobiły armie meksykańską zajmując praktycznie cały Meksyk.
Od samego początku wojna ta była przedstawiana jako napaść protestanckich USA na katolicki Meksyk. W latach 40 XIX wieku w USA miało szereg wiele wystąpień i zamieszek - z walkami ulicznymi włącznie - między katolikami a protestantami. Nie mniejsze napięcie panowało w armii - kadra oficerska i podoficerska zdominowała była przez protestantów a wśród żołnierzy był spory odsetek katolików. Byli to emigranci głównie z Irlandii i Europy Wschodniej. Mechanizm był prosty, po przybyciu do USA dostawali propozycję; za służbę w wojsku dostali nie tylko pieniądze ale obietnice obywatelstwa i prawo do ziemi. Dla biedaków była to propozycja nie do odrzucenia i bardzo często syn lub ojciec rodziny wstępował do wojska bo dzięki temu rodzina miała za co przeżyć. W armii trafiali na oficerów i sierżantów protestantów którzy pastwili się nad nimi. W 1944r w forcie Bester w Georgii doszło do buntu gdy zmuszono żołnierzy do złożenia przysięgi w której odcinali sie od papieża i posłuszeństwa kościołowi katolickiemu. Zakaz uczestnictwa w mszach katolickich czy profanacje religijne były normą w wielu jednostkach były normą.
Po wkroczeniu armii USA do Meksyku dochodziło do niszczenia i profanacji kościołów i klasztorów katolickich co spotkało się ze sprzeciwem wielu żołnierzy - kwestie religijne były od początku wykorzystywane przez Meksyk. Wszystko to razem doprowadziło do dezercji z szeregów amerykańskich wielu katolickich żołnierzy. Część z nich wstąpiła do armii meksykańskiej. Najsłynniejsza jest historia batalionu Św. Patryka, powszechnie nazywanego Irlandskim. Ale bardziej pasowała by nazwa katolicki - dominowali tam Irlandczycy ( na początku stanowili ponad 70% stanu, później ok 50%) ale byli tam także Włosi i Polacy. Nie zachowały się dokumenty z pełnym rejestrem żołnierzy (zniszczono je aby utrudnić sądom amerykańskim ściganie żołnierzy uznanych za zdrajców) ale są rejestry skazanych i powieszonych żołnierzy wsród których jest sporo nazwisk kończących się na -ski, a wielu skazanych ma swojsko brzące imiona Bartosz, Stanisław czy Antoni. Spora cześć żołnierzy tej jednostki nigdy nie służyła w armii amerykańskiej ale byli to osadnicy, którzy dotarli do Meksyku i w zamian za ziemię służyli w wojsku. Batalion Św. Patryka nie był zresztą jedyną tego typu jednostką w amii meksykańskiej. Na odzew Meksyku, który wzywał do obrony katolickiego kraju stawili się nie tylko Irlandczycy ale także Włosi czy Polacy. Kilka tysięcy polskich osadników trafiło do Meksyku w latach 30 i 40 XIX wieku. Po wybuchu wojny stanęli do obrony swojej nowej ojczyzny - Polacy sformowali pułk kawaleryjski, kilka baterii artylerii i stanowili spory odsetek wśród żołnierzy dwóch brygad piechoty. Wzięci do niewoli byli uznawani za zdrajców i sądy amerykańskie skazywały ich na kare śmierci. Wiele wyroków wykonano ale po interwencji ambasadora Austrii (wielu osadników pochodziło z Galicji) i nuncjusza papieskiego wyroki zamieniono na wiezienie. Podobnie było z Irlandczykami- Amerykanie bali się, ze masowe egzekucje wywołają kolejne zamieszki w USA.
Na apel o obronę katolickiego Meksyku odpowiedzieli nie tylko Europejczycy - z całej Ameryki Pld przybyło kilka tysięcy ochotników. Najbarwniejsza jest historia brazylijskiego batalionu złożonego z czarnych wyzwoleńców - składał się on z niewolników z plantacji, który w zamian za służbę wojskową dostali obietnice wolności dla siebie i rodzin. Historia bataliony jest tragiczna ci którzy nie padli w walce zostali przez Amerykanów spaleni żywcem.
Meksyk z wojny wyszedł jako kraj zniszczony, podległy USA na rzecz których stracił sporą część terenu - jako rewanż można uznać udział meksykańskich ochotników, którzy w czasie wojny secesyjnej zasili wojska konfederacji
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach