"Historie jest nauczycielką życia" - głosi stara maksyma. No cóź, może tak było w starożytności. U nas niestety historia to domena różnych poprawiaczy którzy zamiast zająć sie faktami tworzą swoja wizje historii. PiS po raz kolejny chce dzielić kombatantów na lepszych i gorszych. Ci związani z lewica maja być agentami NKWD i jako tacy będa pozbawieni praw. Nie chodzi już o stosowanie odpowiedzialności zbiorowej ale dziwi mnie spora odporność na fakty. O ile ocena kierownictwa PPR i jej siły zbrojnej czyli GL-AL jest łatwa i raczej nie budzi kontrowersji to już ocena ludzi walczących jako żołnierz etej formacji nie jest taka prosta i jednoznaczna. W czasie wojny nie był biur werbunkowych i bardzo często przypadek decydował o tym kto gdzie nawiązał kontakty. Do GL i AL trafiło wielu ludzi, których z pewnością nie można określic jako sługusów - w Łodzi trzon tzw grupy kolejowej tworzyli ludzie z AK, którzy stracili kontakt po wsypie, częśc z nich dopiero w 1944r wróciła do AK. Na Górnym Śląsku z GL-AL współpracowała grupa kpt Jurka, przedwojennego oficera (mpo wojnie działal w Win, zginął w 1948r gdy uciekał do Włoch). W ferworze działan lat 1943 - 1944r współpraca partyzantów z AL - AK to fakt po za dyskusją. Ciekawe jak twórcy nowej historii zalicza kilkuset członków AL którzy walczyli w Powstaniu Warszawskim, ludzi z oddziałów które w 1944 organizacyjnie podporządkowały się dowódcą AK? Ciekawe tez jak zaliczą grupę z Bielska-Białej, która w czasie wojny działała w ramach NSZ, póżniej nawiązała kontakty z AK a wojnę zakończyła jak Milicja RPPS wcielona do AL.
Z drugiej strony nasi kreatorzy historii mają dziwna skłonność do bagatelizowania działań prawicy. Współpraca NSZ z hitlerowcami była "incydentalna" i tylko 'operacyjna". Mordowanie przez nich ludzi z AK i Delegatury Rządu to incydenty - bo mordowanie działaczy lewicy było jak najbardziej cool.
Prawda jest taka, że wielu ludzi szło walczyć gdziekolwiek aby tylko walczyć o Polskę. Niestety ale Prawo i Sprawiedliwość o tym nie chce pamiętać. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że cięcie emerytur rozpoczną od niejakiej Jadwigi Kaczyńskiej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach